Kiedy na rynku pojawia się gra tak duża jak GTA 6, rozmowa natychmiast skupia się na wydajności, a PlayStation 5 Pro jest w centrum uwagi. Pytanie nie brzmi tylko, czy Pro poradzi sobie z grą, ale czy oferuje ostateczne wrażenia z premiery, wypychając wierność grafiki i klatki na sekundę do absolutnego limitu.

To oczekiwanie przełożyło się na niezwykłe, wręcz absurdalne, zapotrzebowanie rynkowe. Raporty wskazują, że sama skala hype'u wokół GTA 6 powoduje poważne wyczerpywanie zapasów PS5 Pro. CNET poinformował, że popyt jest tak duży, że konsola jest wykupywana na cały miesiąc przed premierą gry.

To nie jest zwykłe szaleństwo przedpremierowe; to znak statusu fenomenu kulturowego. Gracze nie tylko czekają na premierę; ścigają się, aby zabezpieczyć konkretny sprzęt, który ich zdaniem zapewni optymalne wrażenia. Konsola szybko przestaje być zwykłym sprzętem elektronicznym, a staje się niezbędnym biletem na wydarzenie premierowe.

Jeśli PS5 Pro naprawdę jest ostateczną maszyną dla tej gry, to niedobór sugeruje, że cykl hype'u znacznie wyprzedza zdolności produkcyjne. To klasyczny przypadek, gdy fanowski zapał wyprzedza możliwości produkcyjne.