Skala Grand Theft Auto VI jest tak ogromna, że zespół deweloperski nie jest w stanie jej nawet pomieścić w głowie jednej osoby. Aaron Garbut, współszef studia Rockstar North, niedawno potwierdził ten ogromny zakres, stwierdzając, że żadna pojedyncza osoba nie ma całej gry rozpracowanej w swojej głowie.
Tego rodzaju wyznanie wiele mówi o ambicjach tego tytułu. Nie mówimy tu tylko o dodaniu kilku nowych misji czy większego kwartału miasta; mówimy o świecie tak gęstym i zróżnicowanym, że wymyka się prostemu, linearnemu planowaniu. Gra jest budowana jak rozległy, złożony ekosystem, a nie zamknięta układanka narracyjna.
Sugeruje to wysoce zdecentralizowany proces twórczy. Zamiast jednej osoby trzymającej główny plan, różne zespoły zajmują się ogromnymi fragmentami świata, systemów i emergentnej rozgrywki. To podejście pozwala na ogromną różnorodność i potencjał odkryć graczy w sposób, z którym tradycyjne, ściśle kontrolowane gry AAA czasami mają problem.
Historia Rockstara pokazuje, że rozwijają się, budując rozległe, nieprzewidywalne światy. Ten komentarz potwierdza, że filozofia rozwoju GTA 6 nie polega na perfekcyjnej, drobiazgowej kontroli—chodzi o stworzenie żywego, tętniącego życiem, rozległego piaskownicy, która jest ciągle odkrywana przez gracza.